,, Nie bój się miłości. Nigdy '' - Janusz Korczak

niedziela, 21 października 2012

03.O kurczę ale ty jesteś odkrywczy !


Rozdział 3

*Cher*

     Obudziło mnie czyjeś skakanie po moim łóżku, otworzyłam  i ujrzałam 3/5 homo-niewiadomo.
  - aaaaaaaaaaaaa spierdzielejcie z mojego łóżka. -opatuliłam się kołdrą i uciekłam do łazienki , wzięłam prysznic , wmasowałam w ciało mój ulubiony truskawkowy balsam i owinęłam się ręcznikiem. Weszła do pokoju. Weszłam do pokoju i ujrzałam tym razem całą piątkę ułomów, skąd oni się tu wzięli nie wnikam. Jak ja ich nie lubię. Czemu wczoraj stałam się dla nich milsza ?-może zatopiłam się w tych cholernie pięknych oczach Louisa? Mniejsza o to ,ale i tak są idiotami i ich nie trawię ,no może trochę tego słodkiego blondynka z oczami tak błękitnymi jak ocean.
 - Co wy tu robicie ?
 - Podziwiamy twoją urodę. A tak a'propo jest 13 - odparł blondi
 - Wynocha !
 - Mieszkamy razem więc powinniśmy być dla siebie milsi. -rzekł cwaniacko Louis
 - Wiesz gdzie są drzwi do tego pokoju ?- wkurzył mnie ten pajac
 - No już idziemy co nie Lou? No więc za 10 minut spotykamy się na dole, ok ?- powiedział i sprowadził z Liam'em dzieciarnie na dół.
   Ubrałam się w taki zestaw (bez kopertówki) i zeszłam schodami na dół (czyt.zbiegłam i o mało co się nie zabiłam) i ujrzałam dzikusów siedzących przy stole , jedli śniadanie. Nie chciało mi się jeść wiec usiadłam na kanapie ,włączyłam telewizor i postanowiłam ,że obejrzę Fineasza i Ferba.
 - Ty nie jesz śniadania ? - usłyszałam głos chyba Liama , olałam pytanie i wyszłam na dwór. Usiadłam nad basenem ,żeby posiedzieć trochę na leżaku i się poopalać na szaro (gdyż rano nie ma aż takiego słońca). Leżałam 10 min w spokoju ,poczułam jak ktoś mnie podnosi, potem już tylko woda ,duuuuuuuuuuuuuużo wody. Tak , te downy wrzuciły mnie do basenu. Naszła mnie chęć zemsty.

*Niall*

  Gdy skończyliśmy jeść śniadanie wyjrzałem przez okno i ujrzałem Cher leżącą na leżaku.
- Ej chłopaki, idziemy popływać w basenie ? - spytałem
- Mam lepszy pomysł, nie my popływamy tylko ona - wskazał na Cher
- Ok, tylko jakby coś to będzie na ciebie.- po tych słowach wszyscy wyszliśmy do ogrodu i zaczęliśmy się skradać w stronę niczego nie spodziawającej się dziewczyny. Harry wziął ją na ręce i wrzucił do wody. Minęło pół minuty, minuta ,a ona w ogóle się nie ruszała, zacząłem się martwić.
- Czemu ona się nie rusza ?
- O kuźwa, nie wiem -Zayn zaczął lekko panikować. Wskoczyłem do wody w ubraniach, podpłynąłem do niej i wyciągnąłem na brzeg basenu. Dziewczyna podniosła się ,popatrzyła na przestraszone twarze chłopaków i zaczęła się śmiać.
- Co się śmiesz ?- spytałem
 Ona tylko wbiegła do domu, pewnie się przebrać znając dziewczyny.
- Ej chłopaki ona nas wrobiła !- krzyknął Lou
- O kurczę ale ty jesteś odkrywczy !

*Cher*

  Co za ćwoki! Przebrałam się w taki zestaw i poszłam do kuchni zrobić sobie obiad. O tworzyłam lodówkę w której świeciło pustkami , więc zamówiłam sobie pizzę. W tym samym czasie do domu weszli Homo- niewiadomo.
- Z kim rozmawiałaś przez telefon ? - spytał Louis
- A co cię to obchodzi ?
- Dużo
- To masz problem - odpyskowałam
 Poszłam do swojego pokoju , w połowie drogi zadzwoniła do drzwi więc pobiegłam otworzyć. To był faciu z pizzą ,zapłaciłam mu i z moim łupem poszłam do pokoju. Po drodze zajrzałam do salonu żeby zobaczyć czy małpy nie rozniosły domu , na szczęście nie - oglądali Kucyki Pony ,okeej nie skomentuje tego. Gdy dotarłam do swego królestwa , pizzę położyłam na biurku , położyłam sobie laptopa na kolanach i jedząc moją obiado-kolację sprawdziłam facebooka i twittera. Poszłam wziąć prysznic ,nałożyłam moją seksi piżamkę i położyłam się do łóżka. Nie mogłam zasnąć bo małpy wariowały w pokoju obok, po 10 minutach liczenia baranów zasnęłam ...

                                                                       ~*~

Dzięki za komentowanie i ponad 300 wejść jesteście kochani.!!! :*




2 komentarze:

  1. emm.. szybko się akcja potoczyła, ale jest spoko :D
    Mam nadzieje, że mojego bloga nadal odwiedzasz ;)
    http://forgive1d.blogspot.com/ xD

    OdpowiedzUsuń