,, Nie bój się miłości. Nigdy '' - Janusz Korczak

niedziela, 28 października 2012

Huston mamy problem!

 Mam wrażenie ,że nikt nie wchodzi na mojego bloga tylko nieliczne osoby. Tak samo od pierwszego rozdziału jest co raz mniej komentarzy ;c
 Jak ktoś ma pomysł jak może rozwinąć się akcja to niech pisze w komentarzu :)
WOLICIE ŻEBY CHER BYŁA Z NIALLEM CZY LOU?
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

niedziela, 21 października 2012

03.O kurczę ale ty jesteś odkrywczy !


Rozdział 3

*Cher*

     Obudziło mnie czyjeś skakanie po moim łóżku, otworzyłam  i ujrzałam 3/5 homo-niewiadomo.
  - aaaaaaaaaaaaa spierdzielejcie z mojego łóżka. -opatuliłam się kołdrą i uciekłam do łazienki , wzięłam prysznic , wmasowałam w ciało mój ulubiony truskawkowy balsam i owinęłam się ręcznikiem. Weszła do pokoju. Weszłam do pokoju i ujrzałam tym razem całą piątkę ułomów, skąd oni się tu wzięli nie wnikam. Jak ja ich nie lubię. Czemu wczoraj stałam się dla nich milsza ?-może zatopiłam się w tych cholernie pięknych oczach Louisa? Mniejsza o to ,ale i tak są idiotami i ich nie trawię ,no może trochę tego słodkiego blondynka z oczami tak błękitnymi jak ocean.
 - Co wy tu robicie ?
 - Podziwiamy twoją urodę. A tak a'propo jest 13 - odparł blondi
 - Wynocha !
 - Mieszkamy razem więc powinniśmy być dla siebie milsi. -rzekł cwaniacko Louis
 - Wiesz gdzie są drzwi do tego pokoju ?- wkurzył mnie ten pajac
 - No już idziemy co nie Lou? No więc za 10 minut spotykamy się na dole, ok ?- powiedział i sprowadził z Liam'em dzieciarnie na dół.
   Ubrałam się w taki zestaw (bez kopertówki) i zeszłam schodami na dół (czyt.zbiegłam i o mało co się nie zabiłam) i ujrzałam dzikusów siedzących przy stole , jedli śniadanie. Nie chciało mi się jeść wiec usiadłam na kanapie ,włączyłam telewizor i postanowiłam ,że obejrzę Fineasza i Ferba.
 - Ty nie jesz śniadania ? - usłyszałam głos chyba Liama , olałam pytanie i wyszłam na dwór. Usiadłam nad basenem ,żeby posiedzieć trochę na leżaku i się poopalać na szaro (gdyż rano nie ma aż takiego słońca). Leżałam 10 min w spokoju ,poczułam jak ktoś mnie podnosi, potem już tylko woda ,duuuuuuuuuuuuuużo wody. Tak , te downy wrzuciły mnie do basenu. Naszła mnie chęć zemsty.

*Niall*

  Gdy skończyliśmy jeść śniadanie wyjrzałem przez okno i ujrzałem Cher leżącą na leżaku.
- Ej chłopaki, idziemy popływać w basenie ? - spytałem
- Mam lepszy pomysł, nie my popływamy tylko ona - wskazał na Cher
- Ok, tylko jakby coś to będzie na ciebie.- po tych słowach wszyscy wyszliśmy do ogrodu i zaczęliśmy się skradać w stronę niczego nie spodziawającej się dziewczyny. Harry wziął ją na ręce i wrzucił do wody. Minęło pół minuty, minuta ,a ona w ogóle się nie ruszała, zacząłem się martwić.
- Czemu ona się nie rusza ?
- O kuźwa, nie wiem -Zayn zaczął lekko panikować. Wskoczyłem do wody w ubraniach, podpłynąłem do niej i wyciągnąłem na brzeg basenu. Dziewczyna podniosła się ,popatrzyła na przestraszone twarze chłopaków i zaczęła się śmiać.
- Co się śmiesz ?- spytałem
 Ona tylko wbiegła do domu, pewnie się przebrać znając dziewczyny.
- Ej chłopaki ona nas wrobiła !- krzyknął Lou
- O kurczę ale ty jesteś odkrywczy !

*Cher*

  Co za ćwoki! Przebrałam się w taki zestaw i poszłam do kuchni zrobić sobie obiad. O tworzyłam lodówkę w której świeciło pustkami , więc zamówiłam sobie pizzę. W tym samym czasie do domu weszli Homo- niewiadomo.
- Z kim rozmawiałaś przez telefon ? - spytał Louis
- A co cię to obchodzi ?
- Dużo
- To masz problem - odpyskowałam
 Poszłam do swojego pokoju , w połowie drogi zadzwoniła do drzwi więc pobiegłam otworzyć. To był faciu z pizzą ,zapłaciłam mu i z moim łupem poszłam do pokoju. Po drodze zajrzałam do salonu żeby zobaczyć czy małpy nie rozniosły domu , na szczęście nie - oglądali Kucyki Pony ,okeej nie skomentuje tego. Gdy dotarłam do swego królestwa , pizzę położyłam na biurku , położyłam sobie laptopa na kolanach i jedząc moją obiado-kolację sprawdziłam facebooka i twittera. Poszłam wziąć prysznic ,nałożyłam moją seksi piżamkę i położyłam się do łóżka. Nie mogłam zasnąć bo małpy wariowały w pokoju obok, po 10 minutach liczenia baranów zasnęłam ...

                                                                       ~*~

Dzięki za komentowanie i ponad 300 wejść jesteście kochani.!!! :*




poniedziałek, 8 października 2012

02. Chcę zobaczyć mojego Nathana


 Rozdział 2

 *Cher*


   Dojechaliśmy do jakiegoś dużego domu w którym jak się domyśliłam miałam mieszkać.Paul lub ''tata'' wjechał na podjazd ,zgasił silnik i wysiadł z samochodu ,poszłam w jego ślady.
  Bałam się trochę nowego ,życia. Szkoda mi było opuszczać przyjaciółki ,prawdę mówiąc już za nimi tęskniłam.
 Doszłam do drzwi i otworzyłam je jednym zwinnym ruchem. Weszłam do środka i mało co nie dostałam zawału ...Piątka dzikusów z One Direction stała w holu MOJEGO domu. Były dwie możliwości :  A zwiać  z powrotem do domu dziecka lub  B którą wykorzystałam:

  - aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!! Homo-niewiadomo wkradli się do naszego domu!
  -Spokojnie , oni tu mieszkają
  - Co ??? - wbiegłam do domu,usiadłam na kanapie i wykręciłam numer do Dan

 * Harry *
     Bardzo zdziwiła mnie zachowanie dziewczyny ,myślałam że zacznie piszczeć i nas przytulać, a ty takie  przedstawienie...

* Niall *
     Ona to musi mieć charakter.Ale gotować umie? Prawda ?

* Zayn*
     Ale ,że Homo-niewiadomo ? Ja aż tak nisko jeszcze nie upadłem ,w tamatych czasach nie było lakierów do włosów...

* Liam *
    Wreszcie jakaś dziewczyna  w domu żeby ogarnąć tych matołów.Czemu Nieller się tak jej przygląda? Blond-farba się zakochał ?

* Louis *
  Heh, już wiem ,że kocham tą dziewczynę i w dodatku jest strasznie ładna...

*Cher*
 Dan nie odbiera, jak ja mam wytrzymać z tymi głąbami ?!

*Liam*
   Teraz trzeba się przedstawić i jakoś ją udobruchać.
-Chłopaki chodźcie,wypadało by się przedstawić

   Podszedłem do niej jako pierwszy ,a chłopaki tuż za mną , bo stwierdzili że po takiej dziewczynie wszystkiego można sięspodziewać.
- Hej, jestem Liam ,a to jest Niall, Harry, Louis i Zayn ,a ty jesteś ? - gdy przedstawiałem chłopaków ,ona tylko zerknęła na niech ,wzrok tylko na chwilę zawiesiła na Lou i przez chwilę na Niallu
- Cher , Cher Lloyd , po co ja ci to mówię?. Gdzie jest Paul ? - dodała po chwili zamyślenia
- Zostawił twoje rzeczy przy wejściu i pojechał do biura do pracy.
- Oczywiście nie będziecie z nami mieszkać.
- Ależ oczywiście że będziemy - rzekł Lou- a teraz chodź wielmożna dziewico lub nie dziewico, opowadzimy cię po domu?
  Na słowa Louisa wszyscy wybuchnęli śmiechem , łącznie z Cher. Ona chyba powoli zaczyna się do nas przekonywać, ale może zająć jej to mniej czasu niż myślałem.
-Chłopaki to oprowadźcie Cher po domu, a ja spadam.

 *Louis*
 Najpierw pokazaliśmy jej nasz duży salon który utrzymywał się w kolorach czerwieni którym mieściła się duża skórzana kanapa , kremowy dywan na którym stał stolik, a na ścianie wisiała 55 calowa plazma. Cher rzuciła się na kanapę ,wzięła pilota do ręki i włączyła MTV. Leciał teledysk The Wanted -Chasing The Sun (Ice Age : Continental Drift Version) , Grrrrr , jak ja ich nie lubię ,za to nasza księżniczka była wpatrzona w nich jak zaczarowana ,gdy śpiewał Nathan czy jak mu tam , ona uśmiechnęła się. Chyba lubi go najbardziej. Zerknęłem na chłopaków : Niall był czerwony ze złości ,przecież to jego największy wróg , Zayn gapił się z odrazą w telewizor ,a Harry wlepił gały w Cher. Nagle Niall wyłączył telewizor i wybiegł z salonu ,a Cher za nim. Ganiali się tak po domu aż Cher usiadła na schodach i zaczęła krzyczeć do Nialla który stał w drugim końcu korytarza :
   -Oddaj mi pilot bo chce zobaczyć mojego Nathana!!!!
   -Dzieci nie kłócić się -rozkazał Harry
   -Odezwał się najstarszy
   -Chodź oprowadzę cię po domu, bo niektórzy nie raczą ruszyć swego szanownego tyłka
   -Dzięki Louis , tak ?- w odpowiedzi tylko pokiwał głową i się uśmiechnął.
Najpierw pokazał mi kuchnię ,potem poprowadził mnie po schodach i długim korytarzem .
   - Oto twój pokój
   - Piękny !!!!
   - Cieszę się ,że ci się podoba , to ja już pójdę po twoje rzeczy - powiedział i wyszedł z pokoju.
  Siadłam na łóżku i czekałam aż przejdzie , gdy wszedł do pokoju , postawił moje walizki na dywanie przy łóżku.
  - No nic to ja już idę ,dobranoc
  - eej , która jest godzina ?
  - 21.49
  -Już ??? - Lou wyszedł z pokoju ,a ja poszłam do mojej łazienki wziąć prysznic, wspomniałam już ,że mam swoją łazienkę i garderobę? Gdy się umyłam, ubrałam moją piżamkę i wskoczyłam pod kołdrę , od razu zasnęłam. To był długi dzień , ciekawe co na jutro wymyśli ta piątka idiotów.


............................................................................................
Sorki że tak długo nie dodawałam ,ale brak czasu i nauka, postaram się dodawać jak najczęściej. Jeśli ktoś chce być informowany w komentarzu piszcie swojego twittera :D