,, Nie bój się miłości. Nigdy '' - Janusz Korczak

wtorek, 5 marca 2013

Hmmm...


  Chwilowo zawieszam bloga dopóki pod poprzednim rozdziałem nie pojawi się min.4 nowe komentarze...  Do następnego..Love U xx

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Liebster Blog Award


 Zostałam nominowana przez  Werkę:)do Liebster Blog Awards.

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla bloggerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania.
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która cię nominowała) oraz zadajesz im 11 pytań. :)


  

1. Dlaczego założyłaś bloga.?
 Hmm... Założyłam bloga ,gdyż spodobało mi się pisanie czytając inne blogi. 

2. Kiedy zaczęłaś prowadzić bloga.?
Chyba w maju. :)

3. Ulubiony członek 1D i dlaczego.?
Moim ulubionym członkiem 1D jest Niall, uwielbiam(kocham) go ze względu na jego charakter ,a do tego jest blondynem z niebieskimi oczami ,a do takich chłopaków mam słabość <3


4. Masz konto na Twitterze.?
Mam: @KateOffical

5. Ulubiony kolor.?
Ciężko jest mi się zdecydować ale chyba błękitny, fioletowy i czarny... 


6. Kim chcesz być w przyszłości.?
Ciężkie pytanie ,gdyż nie długo(za jakiś miesiąc) wysyłam zgłoszenie do agencji modelek ,a to może zmienić moją przyszłość...

7. Ile jesteś Directioners.?
Directioner jestem od grudnia 2011.

8. Co dostałaś na gwiazdkę.?
Dużo rzeczy XD
  
9. Jak spędzisz sylwestra.?
Sylwestra spędziłam na domówce u mojej przyjaciółki:)

10. Co sądzisz o dziewczynach chłopaków.?
Dan, El i Pezz bardzo lubię. Taylor nie cierpię ,ale z tego co wiem to Hazz i Taylor już nie są razem.
  
11. Twoje największe marzenie.?
Na pewno spotkać 1D ,a reszty nie powiem XD 

   

  Pytania do nominowanych:

1.Ulubiony członek 1D i dlaczego.?
2.Kiedy zaczęłaś prowadzić bloga.?
3.Którą piosenkę z albumu ,,Up All Night" lubisz najbardziej.?
4.Ulubione danie.?
5.Wiek?
6.Którą piosenkę z albumu ,,Take Me Home" lubisz najbardziej.?
7.Miejsce w jakie chciała byś pojechać na wakacje.? 
8.Od kiedy jesteś fanką 1D.?
9.Znak zodiku.?
10.Masz jakieś zwierzęta(imiona).?
11.Dan, El czy Pezz? Którą lubisz najbardziej.?

Nominowani:
http://www.blue-eyedlove.blogspot.com/ 
http://www.remember-me-niall.blogspot.com/ 
http://www.i-wish-and-one-direction.blogspot.com/
http://www.i-need-you-here-with-me-now.blogspot.com/ 
http://www.one-direction-only-moments.blogspot.com/ 
http://www.anything-can-happen-in-life.blogspot.com/ 
http://www.smile-its-easy.blogspot.com/ 
http://www.beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ 
http://www.sick-mad-sad.blogspot.com/ 
http://forever-young-history-1d.blogspot.com/
http://letspretendlove.blogspot.com/ 

Jeszcze raz dziękuję za nominację..i do następnego.:*

wtorek, 1 stycznia 2013

05.Wynajmiemy detektywa


  
         W drzwiach do salonu stał nikt inny jak Josh.
 - Co ty tu robisz Devine?
- Stoję! A ty?
- Jak widać siedzę na kanapie, oddycham, rozmawiam z tobą...ogólnie żyję. Jako osoba mieszkająca w tym domu karzę ci zebrać ten swój tyłek i z tąd wyjść.
- Pomarzyć każdy może.
- Ale nie ty, bo twoja inteligencja jest za mała na wykonanie takiej operacji.
- Ale ci pojechała stary.- skomentował stojący obok Josha Liam klepiąc go po ramieniu.
- Nie złość się ,bo złość piękności szkodzi.
- To dla tego jesteś taki brzydki?- w odpowiedzi dostałam tylko prychnięcie z jego strony. -Co zatkało kakao? - po tych słowach poszłam na górę po moją deskorolkę, jedną z wielu full capów i wyszłam na dwór.

     * Niall *

              Gdy brunetka opuściła dom, wszystkie oczy skierowały się na perkusistę. Widać było ,że jest trochę poddenerwowany i mocno zirytowany.
-yyy. O co wam chodziło?
- Nieważne, po co miałem przyjść?!
-Masz tu tekst nowej piosenki, przećwicz go ,ok?
-Spoko, to ja już muszę iść... No wiecie... To pa.
-yyyy to było dziwne. - skomentował Louis
-Dziwne to są czasem twoje zachowania ,a to było mega dziwne. - odparł Harry.
-Jak Cher wróci to ją wypytamy o co chodziło. A jak nie puści pary z ust to wynajmiemy detektywa hahahaha.
-Z tym detektywem to wcale nie był taki głupi pomysł blondynko.

     Minęły już 2 godziny gdzie ta dziewczyna się podziewa? Martwię się o nią. Chce żeby z naszej znajomości wynikło coś więcej niż przyjaźń. Miłość,  takie miłe uczucie, ciepło w sercu ciągła myśl o jednej osobie. Ja chyba się zakochałem ,tak w osobie którą poznałem zaledwie kilka dni temu. Miłość od pierwszego widzenia? Kiedyś nie byłem co do niej pewny ,ale teraz wiem ,że istnieje na 100%
    Moja miłość wróciła do domu o 21, miałem wrażenie ,że płakała gdyż miała czerwone oczy i policzki. Bez słowa weszła do kuchni ,wyjęła z lodówki jogurt i usiadła do stołu. Oparłem się o framugę drzwi ,żeby mieć na nią lepszy widok. Po nie krótkiej chwili wstała od stołu ,podeszła do okna i schowała twarz w dłonach. Płakała. Podszedłem do niej i ją przytuliłem, popatrzyła na mnie swoimi smutnymi oczami i wtuliła się we mnie mocniej.

-Przepraszam, poplamię ci koszulkę.-powiedziała przez płacz
-Nic się nie stanie. A teraz spróbuj się uspokoić to opowiesz mi co się stało.- zaczęliśmy lekko się kołysać na boki , nuciłem jej jakąś spokojną irlandzką pieśń. Oddech Cher stał się umiarkowany. Była tak wycieńczona ,że usnęła na stojąco.
-No to opowiesz mi jutro rano.-powiedziałem sam do siebie nie widząc w tym sensu.Zaniosłem dziewczynę do pokoju, położyłem na łóżku, nie chcąc zostawiać jej samej usiadłem na krześle stojącym porzy łóżku i już nic więcej nie pamiętam. Chyba usnąłem...

                                                                         ~*~

O matko znowu krótki, strasznie was przepraszam ,ale na razie mam małego doła ,gdyż chłopak ze mną zerwał... No cóż , prosiła bym o komentowanie , nic to was nie kosztuje , a mnie nakręca do pisania. :) xx


Happy New Year


    Hej marcheweczki ,
 
     Jak się macie? Jak samopoczucie? Zgaduję ,że świetnie bawiliście się pod czas wczorajszego\dzisiejszego sylwestra? Ja zostałam zaproszona na domówkę ,ale to już całkiem inna historia.
     Chciała bym wam życzyć zdrowia ,szczęścia ,a przede wszystkim uśmiechu w nadchodzącym roku! Wiara w siebie jest najważniejsza! Każdy jest piękny w inny sposób! Zapamiętajcie sobie te słowa.
   To ja już nie zanudzam. Do następnej notki!


                                                                                      Ciasteczkowy potworek


środa, 12 grudnia 2012



     Siema marcheweczki, sorry ,że tak rzadko dodaje notki... Mam nadzieję ,że mi wybaczycie:)
Kolejny rozdział pojawi się niebawem:*


+ macie tu Jamesa , zajebisty on  jest*.*

poniedziałek, 12 listopada 2012

04.Aloha, bomba trąba




      Środek nocy, a ja  nie mogę spać... Wyrzuty sumienia ... Czy to one mnie tak dręczą ? Chyba tak, na pewno tak. Czy nie byłam za ostra dla tej piątki ? Hmmm mam nadzieję, że to nie wpłynie na moją reputację ? Nie no znowu myślę jak jakaś diva grrr...
     Blask księżyca odbija się od moich blizn na lewym nadgarstku, dzięki czemu stają się widoczniejsze ... Cięłam się, ale to jeszcze przed śmiercią rodziców, przez błędy które popełniłam. Jednak moim największym błędem był mój chłopak, były już chłopak. Josh Devine ,tak się nazywał to on wprowadził w moje życie nawyk palenia , kochałam go jak nikogo innego, ale on zawiódł , zdradził mnie na jednej z imprez u swojego kolegi ...
   - Kochanie nie będziesz miała nic przeciwko jeśli pójdę na balety do Jamesa ?
   - Chyba nie ,a kto tam będzie ?
   - Tylko chłopaki z drużyny i nikt więcej
   - Okej
   - A i jeszcze , ładnie wyglądam?
   - Zapamiętaj że ty we wszystkim wyglądasz zajebiście
   - To ja lecę , kocham cię
     Nadal palę, ale to w chwilach stresu , no tak , wszyscy mówią na okrągło ,że to szkodzi zdrowiu , ale ja to mam gdzieś ...

   
      Obudziłam się o godzinie 7.30 ,postanowiłam że poleżę sobie i pomyślę jakby tu przeprosić chłopaków. Zanim wprowadziłam swój plan w życie ubrałam się w ciuchy które na pewno na nich zadziałają ( przynajmniej mam nadzieję ),bo przecież  są chłopakami, chyba ,że któryś z nich jest dziewczyną tylko udaje chłopaka żeby być w zespole, w co wątpię. A mianowicie gorset z kwitowym motywem , jeansowe krótkie spodenki , różowe vansy , szarą czapkę i pierścionek w kształcie serca ze zdięciem w środku,a paznokcie pomalowałam na morsko.


  Gdy zeszłam na dół (czyt.zbiegłam i o mało co się nie zabiłam czyli jak zwykle) chłopcy o dziwo siedzieli już w kuchni i o czymś zawzięcie dyskutowali. Ufff nie zabrali się jeszcze do robienia śniadania czyli jest szansa żeby się im podlizać.
- Hej wam!-wydarłam się znając mnie na cały dom
   Każdy z osobna gapił się na mnie jakbym nago biegała po domu i chciała każdemu z nich pokazać co mam pod bielizną. Moje słowa ich tak zdziwiły czy ubiór? A może to i to? Ciekawe.Nie wytrzymałam wybuchłam śmiechem ,gdyż ich miny były przekomiczne!
- Witam wielmożnych panów czy raczyli by mi panowie odpowiedzieć?- po tych słowach ukłoniłam się każdemu z osobna , nie to jeszcze nie koniec mojego przedstawienia. Spojrzałam po wszystkich znów gapili się na mnie jak na kosmitkę. Okej jak nie tak to inaczej:
 - Aloha, bomba trąba wi hi tri hi ufo lufo na bum cyk cyko?- zaczęłam im coś pierniczyć po chińsku , arabsku i Bóg wie po jakiemu jeszcze.
  Po moim przedstawieniu wpadli w głupawkę ,a ja przystąpiłam do robienia naleśników.
 - Ty dobra jesteś- walną mi przez śmiech komplement Harry
 - Wiem - odparłam
 - Do tego jaka skromna - wydusił dławiąc się śmiechem Zayn.
   Przez następne 10 minut , które każdy z 1D spędził na uspokajaniu swojej głupawki ,ja zdążyłamusmazyć naleśniki i podać je do stołu.
 - Smacznego chłopcy
 - Hola hola ,co taka zmiana nastroju? - spytał niebieskooki
 - Jakoś tak
 - To dobrze ,bo taka jesteś o wiele lepsza - oznajmił Louis
   Yeah , złapali haczyk , cieszyłam się w duchu
 - Słuchaj Cher dzisiaj przyjdzie do nas pewien znajomy, nie masz nic przeciwko?
 -Nie skądże ,ale ciacho chociaż?- czwórka z chłopaków strzeliła face palma tylko Niall wydał się jakiś przygnębiony.
 -I jeszcze tak a'propo wizyty gość przyjdzie o 13. Czyli za ...- i tu spojrzał na zegarek na swoim iPhonie-...30 minut , my lecimy się przebrać ,a ty przygotuj jakieś ciastka i picie ,ok? -puścił mi oczko i popędził na górę ,a reszta bandy za nim.
   Postawiłam na stole ciastka i inne słodycze tak jak mnie prosił o to Liam , następnie powędrowałam do lodówki po jakąś dużą marchewkę i zajadając się nią poszłam do salonu ,bo w telewizji leciała jakaś bajka.   Nie wspomniałam chyba jeszcze ,ale kocham i ubóstwiam marchewki i gdyby można było jadła bym tylko je nie licząc potraw typu spagetti i pizza .
  Nagle do salonu wleciał Louis i wyrwał mi z rąk marchewkę.
  - Oddaj mi moje maleństwo Louisie Williamie Tominsonie!
  - Skąd znasz moje drugie imię?
  - Mam , miałam przyjaciółkę ,która cały czas o was nawijała.Mniejsza o to a teraz oddaj mi moją marchewkę!
 - Widzę że nie tylko Lou jest miłośnikiem marchewek w tym domu stwierdził Liam wyłaniając się zza ściany- a teraz oddaj tą marchewkę tej damie.
 - Ok, ok
 - Uuuuuuuuuuuu - usłyszałam od Harrego i Zayna
 - Wiesz chyba jesteś dla niego ważna bo on nikomu nigdy nie oddaje swoich marchewek, nawet Eleanor. - usłyszałam za uchem głos Zayna
 - Kto to Eleanor?
 - Jego dziewczyna ,która kocha jego portwel a nie jego. Ale on tego nie widzi. Na szczęście albo nie szczęście im się na razie nie układa.
  Spojrzałam na Lou który się ładnie zarumienił i usłyszałam dzwonek do drzwi.
 - Ja otworzę - rzekł Liam
 Po nie długim czasie przyprowadziła do salonu osobę o której istnieniu nie chciałam wiedzieć i słyszeć,
 - Co ty tu robisz ?! - wysyczałam przez zęby ...

                                                                             ~*~
Hejka , sorki że tak dawno nie dodawałam rozdziału! I jak podoba się? Dziękuje Magdzie za obserwowanie mojego bloga i ogólnie wszystkim moim czytelnikom <3